Pianino po babci, które milczało od dekady
Instrument stał w salonie od lat. Nikt na nim nie grał, nikt go nie strojił. Gdy wnuczka zaczęła lekcje muzyki, okazało się, że strój jest tak niski, że nauczyciel nie mógł pracować z uczennicą przy tym instrumencie.
W takiej sytuacji nie wystarczy jedna wizyta. Struny przez lata przyzwyczaiły się do obniżonego napięcia. Nagłe podniesienie stroju do właściwego poziomu mogłoby je uszkodzić. Przeprowadziliśmy dwie wizyty w odstępie trzech tygodni, za każdym razem podnosząc strój o odpowiedni krok. Po drugiej wizycie instrument był gotowy do nauki.